O proszeniu słów kilka
Proszenie nie jest czynnością łatwą. Wiem to, ponieważ
miałam z tym problem. Zawsze wolałam być „Zosią Samosią”, która same sobie ze
wszystkim radzi. Proszenie było dla mnie oznaką słabości. Bałam się że ktoś
mnie wyśmieje, bo proszę o pomoc przy jakiejś błahej sprawie. Bałam się, że
ktoś mi odmówi. A to dopiero byłaby
porażka! Utwierdziłaby mnie w myśleniu, że jestem nic nie warta i dlatego
ludzie nie chcą mi pomagać. Jestem
nikim, a nikomu przecież się nie pomaga. Poza tym, wpojono mi, że powinnam być
zawsze odpowiedzialna, mądrzejsza i że musze sobie radzić sama. Duże
dziewczynki nie potrzebują pomocy. I tak będąc małą dużą dziewczynką myślałam o
tym, by nikogo o nic nie prosić. Mogłam na siłę coś próbować, powtarzać,
wylewać łzy bezsilności, a i tak nie poprosiłam o pomoc. Poza tym nie
potrafiłam. I tam z małej dużej dziewczynki wyrosła najpierw duża duża
dziewczyna, a potem kobieta, która wstydziła się prosić, baaa nadal nie
wiedziała jak to się robi. Na studiach obserwowała ludzi, którzy ją otaczali i
ze zdziwieniem patrzyła jak otrzymują wszystko (no może prawie wszystko) czego potrzebują.
Dziwiło ją, że się nie wstydzą prosić o pomoc w błahych, jak dla niej,
sprawach. Właściwie to prosili o wszystko, nie tylko o pomoc. I to otrzymywali.
A ona nadal myślała, że jest nieważna, że po co innym zabierać czas i zawracać
głowę, że oni mają ważniejsze sprawy niż ona i jej potrzeby. Czas mijał a ona zaczęła dostrzegać różne rzeczy. Czytała książki, słuchała nagrań, w których
wołano: Jesteś ważna! Twoje potrzeby są ważne! Nie bój się prosić! Działaj! I
tak zaczęło zmieniać jej się myślenie. Nauczyła się prosić, co więcej, już jej to tak nie przeraża. Wie czego chce, że jej potrzeby są równie ważne jak potrzeby innych i że aby coś dostać, należy poprosić. Jakże to ułatwia życie!
O proszeniu ciekawie piszą Jack Canfield i Mark Victor
Hansen w „Zrób to, o czym marzysz. Jak prosić o to, czego się pragnie?” Książka
podzielona jest na trzy części:
I. Zasada Alladyna.
II. Uwalnianie Dżina cudotwórcy
III. Jak prosić, kogo
prosić i o co prosić.
Dzisiaj przedstawię wam
pierwszą część, ale zachęcam do przeczytania całej książki.
Pięć przeszkód powstrzymujących nas przed proszeniem.
NIEWIEDZA
Nie wiemy jak prosić- rodzice ani szkoła nie przekazali nam
jak to robić.
Nie wiemy kogo prosić- brak nam świadomości kto mógłby spełnić
naszą prośbę. Nie potrafimy odnaleźć takiej osoby. Czasem prosimy osoby, które
nie mogą nam czegoś dać.
Nie wiemy o co prosić- mamy problem z rozpoznawaniem naszych
potrzeb. Trudno jest nam stwierdzić, co tak na prawdę potrzebujemy. Być może wynika
to z faktu, że kiedy byliśmy dziećmi wyśmiewano i ignorowano nasze potrzeby,
więc przestaliśmy je wyrażać. Może teraz wstydzimy się ich?
Nie wiemy kiedy prosić- wyczucie czasu też jest istotne.
Osoba pędząca na spotkanie, mimo najszczerszych chęci może nie być w stanie nas
wysłuchać, a co dopiero nam pomóc.
BŁĘDNE PRZEKONANIA, KTÓRE NAS OGRANICZAJĄ
Środowisko, w którym żyjemy wdrukowuje do naszej
podświadomości przekonania, które kontrolują nasze działania. Możesz, nie możesz,
a to musisz, tego nie powinnaś, „to nie przystoi młodej damie”, dżentelmeni tak
się nie zachowują, itd. Zaprogramowane w naszych umysłach kody (o kodach pisze
także Beata Pawlikowska "Księga kodów podświadomości") ograniczają nas tak mocno, że rezygnujemy, hmm, właściwie to z bycia sobą.
STRACH
Tylko twój umysł może wytworzyć strach.
Strach zawsze wynika z niewiedzy. Ralph Waldo Emerson
odrzucenia
ośmieszenia, poniżenia, utraty twarzy
zranienia
osądzenia
bezsilności
porażki
kary
etykiety: egoisty, głupka, kujona (w przypadku zadawania
pytań nauczycielom)
zobowiązania (powiązany z regułą wzajemności- jeśli teraz
poproszę i otrzymam pomoc, potem będę musiał się zrewanżować)
NISKA SAMOOCENA
To przez nią myślimy, że nie zasługujemy na pomoc, bliskość
drugiego człowieka, szczęście, miłość. Mówi nam, że nasze potrzeby nie liczą się. Inni są ważniejsi! „na ołtarzu troski o innych składamy w ofierze nasze
własne spełnienie” (cyt. s. 39).
„Nie rób sobie
kłopotu. Nie chciałabym ci przysparzać dodatkowej pracy”
Nie ma czegoś takiego, jak człowiek, który sam do
wszystkiego doszedł. Tylko z pomocą innych osiągniesz swoje cele. Georgr Shinn
Musisz to zrobić własnymi siłami, ale ni zrobisz tego bez
innych. Martin Rutte
DUMA
Nie wolno tak po prostu powiedzieć: „proszę pana, czy mógłby
mi pan pomóc?” O, nie! Całkiem straciłoby się twarz! Clark Galbe do Claudette
Colbert w filmie It Happened One Night
Trudno przyznać się, że czegoś lub kogoś potrzebujemy. Myślimy,
że prosząc o coś ludzie przestaną nas szanować. Może przykleją etykietę
słabeusza czy frajera, albo ocenią przez pryzmat tego, czego nam brakuje.
A czy tak jest naprawdę? Ja lubię pomagać ludziom. Potrafię cieszyć
się ich sukcesami. A jeśli coś fajnego zadzieje się w ich życiu za moją sprawą,
cieszę się jeszcze bardziej. Problem polega na tym, że ktoś mnie musi poprosić
o pomoc, bo skąd mam wiedzieć czego potrzebują? (pomijam to, że pewnych rzeczy
samemu można się domyślić lub też zaobserwować). Działa to też w drugą stronę.
Większość ludzi, jeśli nie wszyscy, mają potrzebę pomagania i bycia ważnymi dla
kogoś, ale ten ktoś musi poprosić. Kiedy jedni proszą, inni pomagają. Tak to już jest. Ja to w końcu zrozumiałam! Cóż,
lepiej późno niż później ;)
Korzyści płynące z pomagania
Ludzie będą cie traktować tak, jak sam traktujesz siebie.
Martin Rutte
Przejmiesz kontrolę nad własnym życiem. Prosisz o to, czego
potrzebujesz. Sam wybierasz. Kreujesz własne życie.
Poprawisz swoje relacje z osobami bliskimi i współpracownikami.
Poproś o zrozumienie, wyjaśnienie, wsparcie, przytulenie, współpracę, o czas.
Prosząc zwiększasz szanse otrzymania. Zaspokajasz swoje potrzeby, realizujesz cel. zyskujesz satysfakcję.
Jeśli nie poprosisz, nie dostaniesz. Mahatma Gandhi
Umocni się twoja osobista potęga. Prosisz, czyli masz cel. Otrzymujesz-
budujesz pewność siebie, cieszysz się, dziękujesz. Zmieniasz nastawienie. Zdobywasz
wiedzę. W efekcie przyciągasz ludzi, którzy chętnie ci pomogą, którzy podobni
są do ciebie. Rozwijasz się.
Możesz wzbogacić swoje życie. Wierząc, że zasługujesz na
najlepsze, otrzymasz to. Będziesz dążył, by to własnie mieć. Inni ci w tym pomogą.
Tak to już osobliwie się w życiu składa, że jeśli godzisz
się tylko na najlepsze rzeczy, często je otrzymujesz. Somorset Maugham
Pomnożysz swoje talenty i umiejętności.
Mistrzowie lampy- ludzie, którym proszenie kiedyś
przychodziło z trudnością, ale przełamali w sobie wszelki strach. Teraz nie
boją się prosić i robią to konsekwentnie. Proszą o wszystko: czas, pomoc,
wskazówki, informacje. Wyróżniają się oni 7 cechami. Oto one:
Wierzą, że na to zasługują
Wierzą, że mogą to otrzymać
Ożywia ich pasja
Kiedy ogarnia ich strach podejmują działanie
Uczą się na podstawie doświadczenia
Są uparci
My też możemy być Mistrzami lampy :) Wierzysz w to?
Pytania do refleksji:
1. Które przeszkody najbardziej powstrzymują mnie przed proszeniem?
2. Jakie są moje powody nie proszenia?
3. Czego się boję? Dlaczego? Skąd to się wzięło? Czy jest prawdziwe?
4. Czy korzyści płynące z proszenia, przekonują mnie by to robić?
5. Ile jest we mnie cech mistrza lampy? Nad którymi chcę popracować?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz